Artykuł ten dotyczy firm sprzedających szybkorotujące wyroby przez własne sieci dystrybucji. W większości wypadków firmy te zmuszone są do zapewnienia wysokiego poziomu dostępności towarów w sklepie. Wynika to przede wszystkim z zachowań konsumenta: jeśli naszego produktu nie będzie - łatwo jest sięgnąć po produkt zastępczy.
Jest też drugi czynnik - polityka sklepu (zwłaszcza sieci). Brak towaru na półce oznacza dla nich utratę szansy sprzedaży, a to czasem wiąże się z karami nakładanymi przez sieć na producenta. Stąd dostępność wyrobów staje się priorytetowa. Skąd więc tytułowe pytanie? Oczywiście nie dotyczy klienta końcowego, lecz to jak zachowuje się sieć dystrybucyjna. Przyjrzyjmy się jej.
Łańcuch dostaw
Fabryki od konsumenta zazwyczaj rozdziela sieć dystrybucji. Mamy magazyny centralne, regionalne centra dystrybucji, sklepy itd.. Jaki powinien być poziom obsługi klienta na każdym z tych szczebli ?

Jeśli sklep chce 98 % dostępności to ile ma być w hurtowni? Często słyszana przez autora odpowiedź brzmiała „lepiej niż w sklepie, bo jak u nas zabraknie to zabraknie i w sklepie”. Podobne założenia mogą przyjąć fabryki. W końcu o trwałości łańcucha (nie tylko dostaw) decyduje najsłabsze ogniwo. Jakie są tego konsekwencje?
Problem zapasów
Zazwyczaj są dwa problemy z zapasami:
• jest ich za dużo
• często i tak zawodzą
Przyjrzyjmy się drugiemu problemowi. Planiści budują zapasy z różnych powodów, a jednym z istotniejszych jest chęć ochrony przed zmiennością popytu . Tworzone są zapasy bezpieczeństwa. Chyba najpopularniejszą metodą określania tego parametru jest zapas wyrażany w dniach : „u nas zapasy bezpieczeństwa są tygodniowe, a w siostrzanej firmie wystarczają na 2-3 tygodniowe”. Np. w naszej hurtowni przyjęli za konieczne dla uzyskania 99 % poziomu dostępności trzymanie 2 tygodniowego zapasu. Jeśli średnia sprzedaż wynosiła 100 sztuk na tydzień to poziom bezpieczny ustalono na 200 sztuk. Załóżmy, że zarówno centrum dystrybucji jak i fabryka przyjęły podobne wielkości. Jeśli nie ma większych wahań sprzedaży stan magazynowy w każdym z ogniw powinien wyglądać tak:

Rys. 2
Wysoki poziom zapasów powinien gwarantować prawie pełną dostępność na każdym szczeblu dostaw. Ale czy tak jest zawsze? Często nie, bo gdy przychodzi sądny dzień i sprzedaż odnosi sukces następuje wzrost popytu o np. 20%. Co się dzieje w naszym łańcuchu:
HURTOWNIK:
• Sprzedaje 120 i sądzę, że może to się utrzymać
• Nowy zapas bezpieczeństwa wynosi 2*120 = 240
• Aktualny zapas wynosi 200
• Muszę więc zamówić 120+40 (wzrost zapasu bezpieczeństwa)
DYSTRYBUTOR:
• Dostałem zamówienie na 160 i może się to utrzymać
• Nowy zapas bezpieczeństwa wynosi 2*160 = 320
• Aktualny zapas wynosi 200
• Muszę więc zamówić 160+120 (wzrost zapasu bezpieczeństwa)
PRODUCENT:
• Dostałem zamówienie na 280 i może się to utrzymać
• Nowy zapas bezpieczeństwa wynosi 2*280 = 560
• Aktualny zapas wynosi 200
• Muszę więc zamówić 280+360 (wzrost zapasu bezpieczeństwa)












