Firma kwitnie. Sprawozdania finansowe wyglądają imponująco, a ogłoszenie, że firma otrzymała właśnie kredyt na kwotę kilkunastu milionów złotych, zostało hojnie nagrodzone przez parkiet giełdowy. W głowie szumi ci sukces… a może to jeszcze bąbelki z wczorajszego bankietu? Tanecznym krokiem śmigasz nad podłogą swojego biura i delikatnie opadasz w swój ulubiony, dyrektorski fotel. Echhhhh, życie jest piękne… żeby jeszcze ta mucha przestała bzyczeć… A zresztą… niech się cieszy. Ucinasz sobie zasłużoną drzemkę.










Jeśli masz ulubioną dyscyplinę sportową, to pewnie wystarczy ci jedno spojrzenie, by wiedzieć że ten zawodnik jest pewny siebie i skoncentrowany na zwycięstwie, a tych dwóch wygląda na rozkojarzonych i zmęczonych. Sekretem sportowców jest trening psychologiczny, w trakcie którego odkrywają i pokonują swoje blokady sukcesu.
Dlaczego tylu menedżerów zgłasza problemy ze zdrowiem, ze snem, z popędem seksualnym? Dlaczego osiągnięty sukces nie daje radości? Dlaczego pracownicy w gniewie odchodzą z pracy? Dlaczego chodzimy do pracy z poczuciem, że tracimy cenny czas życia, który już nigdy do nas nie wróci?


